Trybuna

 

TRYBUNA (2007-09-21 Autor: WOJCIECH ZYMS)

Ratunek po śmierci

14 mln osób w brytyjskim rejestrze dawców

 Każdego dnia w Wielkiej Brytanii umiera przynajmniej jedna osoba, której przeszczep mógłby uratować życie. Zapotrzebowanie regularnie przekracza stan posiadania i chociaż większość społeczeństwa popiera ideę oddawania organów po śmierci, tylko mniejszość czyni to w praktyce.
 
W 1989 r. 24-letni Peter Cox umarł na nieuleczalny guz mózgu. Przed śmiercią wyraził pragnienie przekazania swych organów na przeszczepy. Jak twierdzi dziś jego siostra, dopomógł w ten sposób 17 osobom. Rodzina rozpoczęła wtedy kampanię na rzecz utworzenia krajowego rejestru dawców. Pięć lat później, w 1994 r. taki rejestr powstał. Lista figurujących w nim nazwisk jest wciąż za krótka, mimo że liczy ponad 14 mln. Każdy otrzymujący prawo jazdy musi zadeklarować, czy chce być dawcą. Były sugestie wprowadzenia podobnych deklaracji dla nowo rejestrowanych pacjentów w przychodniach i dla ubezpieczających się na życie. Na razie nie doczekały się realizacji.

Prawo